UWAGA!
Rozdział zawiera sceny przeznaczone dla
Leżeliśmy nieruchomo. Uparcie wpatrywałam się w sufit analizując wszystko od początku. Chciałabym teraz być sama, ale jednocześnie chcę wsparcia. Chciało mi się płakać, z niewiadomego mi powodu. Zacisnęłam oczy nie dając słonej cieczy spłynąć po policzkach. Otworzyłam je spowrotem i przekręciłam głowę spoglądając na Harry'ego. Wpatrywał się we mnie z troską i smutkiem. Jego usta były lekko rozchylone, a loki opadały Mu na czoło.Przysunął się do mnie i objął delikatnie. Musnął moje czoło, a ja odwzajemniłam jego uścisk.
- Nic się nie stało, spokojnie. - szepnął. Jego uścisk naprawde uspokaja.
- Harry? - szepnęłam podnoszac głowę by spojrzeć w jego oczy.
- Hmm?
- Jesteś szczęśliwy? - chłopak wpatrywał się chwilę w moje oczy.
- Teraz?
- Taaa...
- Z Tobą tak. - musnął moje usta.
- Weźmiemy razem prysznic? - w pierwszej chwili spojrzał na mnie, jakbym była niespełna rozumu, jednak po chwili na jego twarzy zajaśniał piękny, szczery uśmiech. Cmoknął mnie w czoło i podniósł się do pozycji siedzącej. Podał mi rękę i razem zmierzyliśmy do ciemnych, drewnianych drzwi.
Stanęłam niepewnie pod drzwiami. To, że spytałam o wspólny przysznic, nie znaczyło, że nie będę się wstydziła.
Patrzyłam jak jego mięśnie napinają się gdy odpina białą koszulę jednocześnie zdejmując buty. Stanął przedemną ubrany jedynie w spodnie, które miały już rozpięty pasek.
- Jeśli nie chcesz, mogę wyjść. - ucałował wierzch mojej dłoni.
- Chcę. - szepnęłam. Czułam się, zażenowana, w końcu to ja poprosiłam o wspólną kąpiel.
Chłopak złapał mnie za plecy i przysunął do siebie. Złączył delikatnie nasze usta powoli rozsuwając zamek mojej sukienki. Podniósł mnie do góry pomagając mi z niejwyjść. Zsunęłam z moich stóp wysokie szpilki. Byłam teraz dużo niższa od Harry'ego. Zaczęłam delikatnie popychać go w stronę prysznica nadal nie przerywając pocałunku. W drodze zdjęłam swoją bieliznę łapiąc za gumkę jego bokserek.
Powinnam?
Co ja gadam, właśnie stoję przed nim goła! Poczułam jego dłonie na moich, więc powoli zaczęłam zsuwać jego bieliznę. Chłopak odsunął się odemnie, wszedł pod prysznic i wyciągnął rękę. Przyjęłam ją z lekkim wahaniem zamykając oczy. Po chwili poczułam gorącą wodę spływającą po moim ciele i dłoń odgarniającą moje włosy z twarzy.
- Otwórz oczy. - szepnął mi do ucha. Niepewnie otworzyłm najpierw jedno, potem drugie oko, a moim oczom ukazała się jego goła, opalona klata, po której spływały małe strumienie wody. Spojrzałam w dół jego podbrzusza, ale szybko odwróciłam wzrok czując wypieki na mojej twarzy. Po kabinie rozległ się głośny, zachrypnięy śmiech.
- Nie wstydź się Skarbie. - powiedział rozbawionym głosem i przyciągnął mnie bliżej siebie. Za blisko. ZA BLISKO.
Wciągnęłam powietrze czując jego... no ten... penisa... przy... ym.. moim wejściu... no..
Moje policzki zaczerwieniły się jeszcze bardziej.
Czułam, że po coś sięga. Jeszcze bardziej naparł na mnie... swoim kolegą... Jęknęłam cicho, co wyraźnie Mu się spodobało. Po chwili poczułam coś zimnego i gęstego na moich ramionach. Wzdrygnęłam się.
- Mogę Cię umyć? - spytał cicho. Skinęłam twierdząco głową. Nie wiedziałam co powiedzieć, zaschło mi w gardle. Jego duże dłonie jeździły po moich ramionach, następnie przenosząc się na plecy. Zjechał w dół moich pleców ściskając mocno mój pośladek. Jęknęłam.
- Tak Ci się to podoba? - mruknęłam niezadowolona.
- Nawet nie wiesz jakie to podiecające. Stoisz przedemną całkiem goła. Taka niewinna i bezbronna... - szepnął do mojego ucha. O Boże. - Ragujesz na mój każdy, nawet najmniejszy dotyk. - przejechał palcem po moim sutku, a ten momentalnie stwardniał. Uśmiechnął się pod nosem i zaczął kreślić małe kółeczka na mojej piersi. Oddychałam z trudem. Było to przyjemne, ale jednocześnie żenujące.
Moje uda zacisnęły się gdy poczułam jego rękę zjeżdżającą w dół mojego podbrzusza. Delikatnie wsunął rękę między moje nogi. Poczułam przyjemne pulsowanie w moim intymnym miejscu. Moje kolana były miękkie. Podparłam się na jego klatce. Zaciągnęłam się powietrzem.
- Umyłeś mnie już? - spojrzałam na jego twarz, pierwszy raz odkąd tu weszliśmy. Jego oczy były przeraźliwie zielone, usta ciemniejsze, a loki kleiły się do jego czoła. Był piękny i seksowny. Nie mogąc się powstrzymać zaczęłam natarczywie całować jego wargi. Oparł się plecami o ścianę nie spodziewając się mojego 'ataku'. Szybko obrócił mnie, tak, że teraz ja byłam przyparta do ściany. Zaczął napierać na mnie swoim ciałem, a ja czułam jego rosnącą erekcję. Lodowate kafelki i gorące ciało Harry'ego dawały dziwne połączenie. Ścisnął mocno mój pośladek wywołując u mnie głośny jęk. Rozchyliłam bardziej usta co odrazu wykorzystał. Położył ręcę na moim tyłku podnosząc mnie do góry, więc automatycznie owinęłam nogi wokół jego bioder. Naprł na mnie jeszcze bardziej, a z moich ut wydobyło się ciche westchnięcie.
Byliśmy tak blisko, że nie dałoby się włożyć między nas cieniutkiej igły. Położyłam ręcę na jego karku próbując się podrzymać. Poczułam jego dłonie na moich piersiach.
- Harry... - westchnęłam cicho.
- Ciii...
- Ja... Umm... Chcę Cię umyć... - bąknęłam
Chłopak otworzył swoje oczy i przerwał pocałunek. Delikanie postawił mnie na posadzkę i podał żel.
- Proszę bardzo, jestem cały Twój. - odsunął się odemnie delikatnie. Przygryzłam wargę skanując jego klatę. Jest jak wyrzeźbiona. Westchnęłam głośno jednocześnie nabierając odwagi. Popchnęłam go na ścianę do której byłam wcześniej przyciśnięta. Nałożyłam na swoje dłonie dużą ilość waniliowego żelu i powoli zaczęłam masowć jego klatę. Pretekst do bezkarnego macania? Oczywiście. Spojrzałam na jego twarz - przyglądał mi się z wielkim skupieniem. Podążyłam ręką w dół brzucha docierając do lini tworzących V. Przełknął ślinę obserwując moje małe dłonie. Zjechałam niżej natrafiając na coś twardego. Jego szczęka zacisnęła się, co mnie bawiło. Ścisnęłam go mocno a z jego ust wydobył się niekontrolowany jęk. Podoba mi się ta zabawa. Poruszyłam ręką w górę i w dół.
- Rose... - jęknął cicho.
- Mówiłeś coś? - powtórzyłam czynność jeszcze raz, tylko, że szybciej. Odchylił głowę do tyłu.
Podparłam się jego klatki i chciałam uklęknąć, ale zatrzymała mnie jego ręka.
- Co ty robisz? - spytał chrapliwym głosem. Puściłam Mu oczko i zsunęłam się na kolana.
Jego kolega jest... hmm... ogromny.
Spojrzałam w górę. Jego klatka szybko unosiła się i opadała. Patrzył na mnie spod swoich długich rzęs, a jego usta były lekko rozchylone.
- Rosalie...
- Ciii... - wróciłam wzrokiem do... sami wiecie... westchnęłam cicho i oblizałam jego główkę. Usłyszałam ciche westchnięcie, więc uśmiechnęłam się sama do siebie. Wsadziłam jego część do buzi przyzwyczajając się przez chwilę do dziwnego uczucia. Czułam słono kwaskowy smak. Zaczęłam poruszać wolno głową w tył i przód. Usłyszałam ciche westchnienia i jęknięcia które tylko zachęcały mnie do dalszej 'pracy'.
- Rose... Przestań... - nie przerywałam. - Rose... Za chwilę dojdę... - miałam chwilę wątpliwości, ale stwierdziłam, że będę kontynuować swoją ''pracę''. W końcu nie zostawię go chyba w takim stanie!?
To się nazywa poświęcenie.
Przyśpieszyłam swoje ruchy i poczułam lekkie drganie w ustach a następnie słoną ciecz. Nie wiedziałam co mam z nią zrobić. Nie wypluje jej, to byłoby dziwne. Z trudem ją przełknęłam. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić zostałam podniesiona przez silne ramię Harry'ego. Potknęłam się i wpadłam na Loczka. Uśmiechnął się cwaniacko.
- Masz moją spermę na ustach. - zmarszczyłam brwi. W pierwszej chwili nie wiedziałam o co Mu chodzi, ale po chwili moje policzki spłonęły żywym ogniem.
Niepewnie oblizałam wargę zbierając z niej ekhem, spermę.
- Nawet nie wiesz jakie o było seksowne. - powiedział niskim, ochrypłym głosem. Boże.
- My... Możemy już iść? Chyb już się umyliśmy... - cofnęłam się i dotknęłam plecami drzwi od kabiny. Ich niska temperatura spowodowała ciarki na moim ciele. Chłopak otwarł drzwi od kabiny przytrzymując mnie abym nie upadła.
*
Światło słoneczne przedzierało się przez nie do końca zasłonięte rolety. Poczułam delikatne łaskotanie na mojej twarzy. Było mi chłodno.
Ręką sięgnęłam po kołdrę aby szczelniej się przykryć. Trafiłam na coś innego. Ktoś wplótł swoje palce między moje.
Chwila, zaraz, CO!?
Podniosłam się gwałtownie otwierając oczy.
Siedziałam na Harry'm który leżał zdezorientowany.
- Co Ty robisz? Chodź spać spowrotem. - powiedział sennym <seksownym> głosem i przyciągnął mnie do siebie.
- Czemu jestem naga? - spytałam cicho. Mój policzek był przyciśnięty do jego gorącej klatki piersiowej. Ale On jest gorący.
- Nie pamiętasz naszego wspólnego prysznicu? - w mojej głowie zaczęły wirować wspomnienia wczorajszego wieczora: kolacja, Emma, Gemma, misie, pocałunek, Anne, prysznic... i to w trakcie prysznica...
Moje policzki zaczęły płonąć.
- Przypomniałaś sobie?
- Yhym.. - mruknęłam niepewnie. Przyciągnął mnie na wysokość swojej twarzy.
- Żałujesz? - spytał cicho patrząc mi w oczy. Był zatroskany.
- Nie... - szepnęłam i musnęłam jego usta.
Zapadła chwilowa cisza.
- Nie spodziewałem się tego po Tobie panno West. Nie wiedziałem, że jesteś taka ostra. - uśmiechnął się cwaniacko.
O Mój Boże.
Spuściłam głowę. Jak On mógł to wogóle powiedzieć, czy On nie ma żadnych zahamowań?
Leniwie podniósł mój podbródek i przyglądał się mojej twarzy. Z Jego twarzy nie znikał ten pewny siebie uśmiech., a ja starałam się patrzeć wszędzie tylko nie na niego.
- Twoje usta wokół mojego penisa... - szepnął mi do ucha. Czułam jak robi misię gorąco. - Widok Ciebie klęczącej przedemną... - próbowałam wstać, ale przyciągnął mnie bliżej siebie. Czułam jego erekcję.
- Smakowała Ci Moja sperma? - zeszłam z niego szybko, zanim zdążył się zorientować. Było tak miło, ale nie - Dupek Styles wrócił!
Pośpiesznie ubrałam bieliznę i jego koszulę i ruszyłam w kierunku łazienki.
Jesteś Dupkiem Harry, wielkim Dupkiem.
____________________________________________________
BOŻE, CO JA PISZĘ WOGÓLE XDDD
Chciałam Wam tylko powiedzieć, że to moja pierwsza scena erotyczna więc proszę o wyrozumiałość, dziękuję. ;)
Przez cały weekend zastanawiałam się czy go dodać czy jeszcze poczekać z TYMI scenami, ale jestem yolo więc macie, hahahah ;D
AHA
Jeszcze jedno:
2000 WYŚWIETLEŃ, DZIĘKUJĘ!!!!
O BOŻE HAHAHAH XD
OdpowiedzUsuńCO TAM SIĘDZIAŁO !
A HARRY MASKARA WRÓĆIŁ DUPEEEK ;P
NO ZAJEBISTY TEN ROZDZIAŁ :D
CZEKAM NA NEXT
@ZNALEZIONA69
musi uciec musi musi musi niech ją szuka a chuj mu w dupe xD
OdpowiedzUsuńhahahaha ! jeju ale ostro ! hahahha rosalie taka niewinna a tu proszę hahah ! >.<
OdpowiedzUsuń^
|
no właśnie niech ucieknie to by nadało dynamizmu i wog. takiego klimatu heheh, ale to tylko nasze zdania ; )
CZEKAM NA NEXT :*
super rozdział! Czekam na nastęny! Zapraszam do mnie : http://dontforgetwhereyoubelong10.blogspot.com
OdpowiedzUsuńRozdział zawiera sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich, zboczonych nastolatek, których nie mają swojego życia i czytają fanfiction wyobrażając sobie niestworzone rzeczy o swoim idolu, lol xd.
OdpowiedzUsuńStrasznie mi sięwstępo podoba ! xD
AAAAAAAAAAAAAAAAAA BOŻE BOŻE BOŻE ( może nie powinnam w to mieszać Boga) AAAAAAAAAA MAM DEDYKACJĘ AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA AAAAAAAAA HAHUDKSHUDGH TAK BARDZO DZIĘKUJĘ!! NAWET NIE MARZYŁAM ŻĘ BEDĘ MIAŁA DEDYKACJĘ, I TO JESZCZE PRZY TAKIM ROZDZIALE !!!!!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAA !!!! JARAM SIE JAK JASNA CHOLERA ;D;D;D
OdpowiedzUsuń~BiBi
AAAAAAAAAAAAAAAAA JA TEŻ SIĘ CIESZĘ, ŻE WOGÓLE KTOŚ TO CZYTA TAKIE AHSFJKAGLFGLGFIYGDSAILGF, DZIĘKUJĘ <3 ;D xx
Usuńświetny rozdział kochanie!
OdpowiedzUsuńmożesz mnie informować na tt?
@fuckimisshim
Oczywiście Kochanie, nie musicie pytać, po prostu wpisujcie swoje nazwy :)
UsuńCieszę się, że mamy nową Czytelniczkę/Czytelnika! :) xx
Genialny :D heh
OdpowiedzUsuńAle sie dzialo no no
Nie moge sie juz doczekac nowego xd
hahaha nie no zajebiste :D jeszcze ta scena xD haha
OdpowiedzUsuńjestes niesamowita :D ♥ -@maybe_boobs