* Rose *
- H... Harry... - jęknełam próbując odepchnąć chłopaka.
- Dlaczego nie chcesz być moja? - warknął.
- Ja... Ja cię nie znam. - odsunął się.
Westchnęłam głośno.
- Proszę. - podał Mi kubek z gorącym kakaem. (nie wiem, jak się to pisze xd )
Bez słowa wziął swój kubek i poszedł w nieznanym Mi kierunku.
O co Mu chodzi!? Powiedziałam prawdę, a On zachowuje się jak baba z okresem.
- Idziesz czy nie!? - krzyknął a ja podążyłam za jego głosem.
Weszłam do dużego pomieszczenia z basenem. Na ścianie położone były miętowo - białe kafelki, podobnie jak na podłodze. Za basenem stały drewniane leżaki z małymi stołeczkami obok. W rogu stało kilka zielonych, liściastych kwiatów. Moją uwagę skupiłam na ostatnim leżaku, gdzie leżały rozrzucone ubrania, a obok nich, na stoliku stał kubek z kakao. Spojrzałam na basen, ale nigdzie nikogo nie było. Gdzie On jest!?
- Cholera! - krzyknęłam gdy poczułam na moich biodrach zimne ręce.
Usłyszałam za sobą głośny chichot.
- Jesteś dupkiem Styles! - krzyknęłam i walnęłam chłopaka w ramię.
- Ojej, nie dąsaj się gąsko!
- Jak ty mnie nazwałeś? - zaśmiałam się głośno.
- Gąskom. - również się zaśmiał.
- Dlaczego?
- Nie wiem. - wzruszył ramionami.
Pokręciłam z niedowierzaniem głowa.
- Idziesz popływać? - spytał kierując się w stronę wyskoczni.
- Nie mam stroju.
- Och, czyli pod tym ubraniem nic nie masz... - przygryzł dolną wargę.
- Mam, ale... nie będę pływać w bieliźnie.
Skoczył do wody i podpłynął do brzegu.
- Dlaczego? - spytał odgarniając włosy do tyłu.
- Pieprz się Harry.
- Z Tobą zawsze kochanie. - uśmiechnął się cwaniacko.
Przeszłam przez całą długość basenu a Harry płynął równo ze mną. Usiadłam na leżaku obok jego ciuchów i położyłam kakao na stoliku uprzednio wypijając trochę.
- No dalej! - krzyknął, a echo jego głosu rozniosło się po całym pomieszczeniu.
- Spadaj! - wzięłam kubek w ręce i zamknęłam na chwilę oczy. Gdy je otworzyłam ujrzałam przed sobą Harry'ego z cwaniackim uśmieszkiem.
- Harry co ty... - nie skończyłam ponieważ chłopak przełożył mnie przez ramię. - Styles, ty dupku, puść mnie! - zaczęłam krzyczeć i walić pięśćmi w Jego plecy.
Po chwili staliśmy przy brzegu.
- Masz ostatnią szansę...
- Styles! - Harry zrobił krok do przodu i obaj wpadliśmy do wody.
- Ciesz się, że nie miałam telefonu w kieszeni, bo już byś nie żył! - krzyknęłam gdy się wynurzyliśmy.
- Byłaby to piękna śmierć w Twoich ramionach.
________________________________________
CZYTASZ - KOMENTUJ!

Super rozdział, czekam na next ;)
OdpowiedzUsuń@AlexAndra00069
super ! szkoda że taki krótki :(((( czekam na nexta <3
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twojego Bloga ! ♥
OdpowiedzUsuńczekam na nexta :*
___________________________________________________________________
@znaleziona69
Kocham twojego bloga nie mogę doczekać się nexta xx
OdpowiedzUsuńHaha nieziemski <3 -@maybe_boobs xx
OdpowiedzUsuń