środa, 12 lutego 2014

ROZDZIAŁ 11.


Odsunęłam się od Harry'ego. Co ja zrobiłam...
- Harry nie... - odepchnęłam go gdy próbował znów mnie pocałować. - Ja... nie mogę Harry... My nie możemy...
- Dlaczego? - spytał zirytowany.
- Bo... nie mogę...
- Aha, zajebiście czyli najpierw sie ze mną liżesz a potem mówisz, że nie możesz!? - krzyknął.
- Harry... - szepnęłam.
- Co jest z Tobą kurwa nie tak Rose!? - krzyknął głośniej. O nie Harry, przegięłeś.
- Co jest ze mną nie tak!? To nie ja bzykam się z każdą napotkaną laską! To jest twój cel życiowy!? Przelecieć każdą laskę chodzącą po tej ziemi!?
- To po co Mnie pocałowałaś!?
- A wiesz co!? Idę z tąd! Nie mam ochoty się z Tobą kłócić! Jesteś dupkiem Styles! Wielkim kurwa dupkiem! - krzyknęłam, zabrałam swoje rzeczy i wyszłam z pokoju zmierzając ku wyjściu. Stanęłam przed drzwiami i rozebrałam bluzkę Harry'ego, po czym ubrałam moją koszulkę i szorty.
Harry stanął w rogu.
- Rose zostań! - pół krzyknął, pół powiedział normalnie.
- Spierdalaj! Idź sobie kurwa przelecieć Jasmin na pewno będzie chętna! - rzuciłam Mu Jego koszulką w twarz i wyszłam trzaskając drzwiami.
Co ja Mu właściwie powiedziałam!?

* perspektywa Harry'ego *

- Spierdalaj!  Idź sobie kurwa przelecieć Jasmin na pewno będzie chętna! - rzuciła mi moją koszulkę w twarz. Usłyszałem trzaśnięcie drzwiami i zanim się obejrzałem już Jej nie było.
Super kurwa, zajebiście. Żebyś się jeszcze nie zdziwiła Rose.

*

Podjechałem pod szkołę samochodem. Wezłem do nudynku kierując się do mojej szafki po książki, a następnie do sali plastycznej. Oczywiście, że już tam była. Znając życie była pierwsza w klasie. Stała za dużym szkicownikiem i uparcie coś szkicowała. Jej twarz była brdzo skupiona, zmarszczone brwi i usta tworzące wręcz idealnie prostą linię. Musiała lubić to co robi.
Poczułem ręcę na moim tyłku.
- Cześć Harry - usłyszałem szept przy moim uchu. Jasmine.
- Zostaw mój tyłek i się odpierdol. - wysyczałem przez zęby.
- Zadziornie. - przejechała swoim długim, sztucznym paznokciem po moim torsie.
- Spierdalaj Jasmine. - bawiło mnie jej typowo dziwkarskie zachowanie. Nie powiem, jeszcze miesiąc temu cholernie mi się to podobało, ale nie teraz. Teraz to żałosne.
- Zobaczymy na lunch'u. - szepnęła i próbowała pocałować mnie w usta, ale odwróciłem głowę i jej usta wylądowały na moim policzku. Uśmiechnęła się zadziornie i gdy myślałem, że już poszła złapała mnie za tyłek. Odwróciłem się i spotkałem jej zadziorny wzrok. Mrugnęła do mnie i wyszła. Pokręciłem z niedowierzaniem głową i spojrzałem na Rose. Patrzyła się na mnie, a gdy poczuła na sobie mój wzrok szybko zwróciła twarz ku kartce. Zaśmiałem się cicho i podeszłem do palety zupełnie nie wiedząc co robimy.

* perspektywa Rose * 

Brawo Rosalie, szóstka! - p. Taylor zachwycał się moją pracą. - Nie myślałaś nad liceum plastycznym, lub czymś w tym stylu?

Pokręciłam przecząco głową.
- Szkoda, masz na prawdę wielki talent.
- Dziękuję. - powiedziałam i wyszłam z klasy. Wzięłam książki z szafki i poszłam spokojnie zająć miejsce w sali matematycznej. Jak zwykle wyciągnęłam książkę i sprawdziłam temat, ale po chwili odpuściłam wyciągając szkicownik.
- Wow, sama to rysowałaś? - usłyszałam nad sobą irlandzki akcent.
- Wystraszyłeś mnie. - zaśmiałam się gdy Niall usiadł obok mnie.
 - Przepraszam, nie powinienem się tak skradać.

*

Weszłam razem z blondynem do stołówki, a po odebraniu swojego jedzenia usiadłam razem z nim i jego przyjaciółmi, którzy powoli stają się też moimi. Harry'ego (na szczęście) nie było i miałam cichą nadzieję, że nie przyjdzie. Pewnie szlaja się gdzieś w kącie z swoją osobistą dziwką Jasmine.
Czemu ja w ogóle o tym pomyślałam!? On zdecydowanie nie ma na mnie dobrego wpływu.
Jadłam w spokoju swój lunch co jakiś czas wymieniając się pogawędką z Pezz, Dan lub El.
- O, Styles nadal spotyka się z Jasmine? - spytała zdziwiona Perrie, a wszyscy jak na komendę podnieśli wzrok. Podeszli do naszego stolika. Ręka Harry'ego oplatała talię Jasmine. Chłopak usiadł a dziewczyna zamiast z krzesła skorzystała z jego kolan zamiast siedzenia.  Jasmine uśmiechnęła się do mnie fałszywie a ja pokazałam jej środkowy palec. Na jej twarzy pojawiło się zdziwienie, a potem złość. Szepnęła coś na ucho Harry'ego a ten posłał mi lodowate spojrzenie, ale wyraz jego twarzy wyrażał rozbawienie. Uśmiechnęłam się do niego słodko i chyba najbardziej fałszywie w moim życiu. Cały czas czułam na sobie jego wzrok, ale ignorowałam go.
- Rose, przyjdziesz na imprezę w piątek? - spytała słodko Pezz. Wszystkie oczy zwróciły się ku mnie.
- Och, a gdzie jest? - spytałam z uśmiechem na ustach.
- U mnie w domu, wyślę Ci adres i wszystko sms'em.
- Z przyjemnością przyjdę. - uśmiechnęłam się i kątem oka spojrzałam na Loczka. Jasmine zawzięcie szeptała Mu coś na ucho, ale widać było, że w ogóle jej nie słuchał.
- Nie sądzę, aby to był dobry pomysł, żeby Rose przyszła. - wszyscy spojrzeli wyczekująco na Harry'ego.
- Dlaczego? - spytała Dan.
- Ona nie piję. - Jasmine zaczeła kręcić się na jego kolanach, prosząc o więcej uwagi z jego strony, ale On uparcie wpatrywał się we mnie, co widocznie ją drażniło.
- Oh, a skąd wiesz, że nie piję? - spytałam z cwanym uśmieszkiem na ustach. Jego szczęka napięła się, ale nic nie powiedział.
Wróciliśmy do innych rozmów, a ja wciąż czułam na sobie jego wzrok.
Postanowiłam to wykorzystać.

* perspektywa Harry'ego *

Rose szepnęła coś Niall'owi na ucho i przez chwilę prowadzili rozmowę na ucho. Dziewczyna cały czas spoglądała na mnie ukradkiem. Po chwili Niall zaśmiał się cicho i objął ją ramieniem szepcząc jej coś na ucho. Uśmiechnęła się do mnie niewinnie a we mnie aż się zagotowało.

Chcesz wojny będziesz ją miała Rosalie.

___________________________
Mam nadzieję, że cieszycie się z troszeczkę dłuższego rozdziału. 
Liczę na wasze komentarze, bo informuję, moim zdaniem, dużo osób, a ciągle są po trzy komentarze. Wiem, że potraficie się zmotywować, widać to po drugim rozdziale, ale musiałam was wtedy opieprzyć, a nie lubię tego robić, więc jeśli czytasz - komentuj.
KOOOOCHAM WAS MIŚKI, PAPATKI <3 xx

5 komentarzy:

  1. Jej :D ale jestem ciekawa co bedzie dalej *-* chcialabym zeby harry byl z rosalie ;p kocham twoj ff -@maybe_boobs xx

    OdpowiedzUsuń
  2. kurwa zajebisty niech Rose z Niallem dokopie Harremu xD a pewnie potem będą razem aaahhhhhhhh *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na więcej *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne FF, czekam na ciąg dalszy :) @tocozeniewypada

    OdpowiedzUsuń