Zjadłam tosty które przygotowała mi mama i zgarniając resztę rzeczy wyszłam z domu. Słońce dawało lekkie ciepło. Podoba mi się taka pogoda, która jest zadziwiająca jak na Londyn.
- Cześć piękna. - gdy wyszłam z domu przywitał mnie głos z chrypką.
- C.. Co ty tu robisz? - spytałam mijając go w uliczce.
Jest szybki więc dorównał Mi kroku.
- Przyszedłem po Ciebie. - powiedział jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie.
- Wiesz, trafiłabym bez Twojej pomocy. - mruknęłam a chłopak zaśmiał się głośno.
- Jesteś urocza.
- Powtarzasz się Styles.
- Ojejciu, przepraszam jesteś... hmmm... zajebiście seksowna. - zarumieniłam się. - Nie wstydź się, to prawda kochanie.
- Nie mów na mnie kochanie! - fuknęłam, a on zaśmiał się jeszcze głośniej niż poprzednio.
- Nie tak ostro, poczekaj, aż znajdziemy się w łóżku. - uderzyłam go w ramię, ale nie zrobiło to na nim najmniejszego wrażenia.
- Nie obrażaj się na mnie słoneczko. - dźgnął mnie w bok z czego mimowolnie się zaśmiałam.
- Ooo... księżniczka wie co to śmiech! - dźgnął mnie jeszcze raz.
- Nie mów tak na mnie! - dźgnęłam go w dołeczek w policzku, który moim zdaniem, był bardzo słodki.
Stop, Rose, Harry wogóle nie jest słodki!
Chłopak zatrzymał się, a ja spojrzałam na niego zdziwiona.
- Stało się coś? - spytałam zaniepokojona.
- N... Nie. - powiedział łapiąc się za policzek.
Zbliżyłam się do niego o krok, nie wiedząc o co Mu chodzi.
- Chodźmy. - powiedział ostro wymijając mnie na chodniku. Nawet nie obejrzał się, czy za nim idę.
O co mu do cholery chodzi!?
Przez wszystkie lekcje zastanawiałam się o co chodzi Harremu.
Coś z Nim nie tak?
Może to przez to, że Go dotknęłam?
Nie, to na pewno, nie to.
Wreszcie, lub nie nadeszła pora lunch'u.
Weszłam do jadalni, jak zwykle z Niall'em i razem dosiedliśmy się do stolika Jego przyjaciół. Siedziałam na przeciwko Harrego, chociaż nie za bardzo chciałam.
- Jesteście z Niallem parą? - spytała Jasmine.
Zakrztusiłam się jogurtem który właśnie miałam w buzi. Spojrzałam na Loczka, miał zaciśniętą szczękę.
- Nie... - odparł Niall, również zaskoczony Jej pytaniem.
- Och, tak myślałam, bo cały czas ze sobą chodzicie, gadacie i wogóle...
- Źle myślałaś. - warknął Harry, przez co wszyscy spojrzeli się na Niego zdziwionym wzrokiem, a On jak gdyby nigdy nic, dalej jadł swój lunch.
Co to miało być!?
- Masz coś na myśli? - Jasmine odgarnęła swoje blond, tlenione włosy za siebie z zaciekawieniem spoglądając na Harrego.
Wszyscy patrzyli to na mnie, to na Niego. Czułam jak poliki zaczynają mnie piec.
- Nie, skądże. Myślę, że Rosalie nie pasuje do Niall'a. - mruknął spoglądając Mi w oczy.
- A niby do kogo? - ciągnęła dalej dziewczyna.
- Jesteś bardzo ciekawska wiesz? - uciął temat.
Jeszcze przez chwilę przy stoliku panowała cisza, po czym wszyscy wrócili do swoich poprzednich zajęć.
Wyciągnęłam telefon.
CO?
Niby o co mam być zazdrosna?
Proszę państwa, Harry Styles, największa zagadka wszechświata.
Spojrzałam na Niego. Wpatrywał się w moje oczy, ale nie umiałam z nich wywnioskować. Żartuje ze mnie, czy co?
Rzuciłam telefon spowrotem do torby. Podparłam głowę ręką i wpatrywałam się w niego, a On we mnie.
Po chwili Jasmine pomachała Loczkowi ręką przed twarzą. Zignorował to. Szepnęła Mu coś na ucho po czym momentalnie się spiął. Jego szczeka była zaciśnięta, kostki pobielały, a powieki były mocno zaciśnięte.
Co Ona Mu powiedziała!?
- Radziłbym Ci odejść, bo może się to dla Ciebie źle skończyć. - warknął w Jej kierunku nadal nie otwierając oczu. Jej twarz momentalnie z rozbawionej zmieniła się w wystraszoną.
Wszyscy patrzyli się w Ich kierunku.
Mruknęła niezadowolona, po czym wyszła ze stołówki.
Harry otworzył oczy i zmierzył mnie wściekłym spojrzeniem. O co mu znowu chodzi!?
Co Ona Mu powiedziała!?
Wyszedł ze stołówki przewracając przy tym krzesło. Nic nie mówiąc spakowałam swoje rzeczy i ruszyłam w Jego kierunku.
Wychodzi ze szkoły!?
________________________________________________
HEEEEEEJJKAAAA!
To ostatni rozdział w ten weekend. :( Nie jestem pewna, czy dodam coś w tygodniu. Wiedzcie, że dodaje rozdział zawsze jak mam dostęp do komputera. Mam nadzieję, że Mi wybaczycie! :) :) :)
Jeśli czytasz, komentuj, bo to duuuuża motywacja!


Szybko dodajesz to rozdziały, ale są coraz lepsze x
OdpowiedzUsuńGenialny podoba mi się twój ff :) @Annette_69_
OdpowiedzUsuńTo chyba najlepszy rozdzial jak dotad czytalam jezu swietnie napisany :*
OdpowiedzUsuńTo jest na serio super ff x @ika1674
OdpowiedzUsuńwszystko Ci wybaczę ! ;*
OdpowiedzUsuńgenialny jak zawsze : )
/@znaleziona
Jezu to jest zajebiste <3 -@maybe_boobs xx
OdpowiedzUsuń