CZYTAJCIE NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM I TO OBOWIĄZKOWO!!!!
Pokazałam Niall'owi sms'a od Harrego. Chłopak spoważniał jeszcze bardziej.
Westchnęłam głośno. Boję się tego chłopaka coraz bardziej. Czemu się na mnie uwziął? Skąd On ma mój numer!?
- Nie przejmuj się. - Niall uśmiechnął się do mnie pokrzepiająco. - Zrobię Ci herbatę.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się do niego.
Po chwili wrócił z dwoma kubkami gorącej cieczy. Podał mi ją, a sam wziął swoją.
- Wróciłam kochanie! - po domu rozległ się krzyk mojej mamy.
Weszła do pokoju i spojrzała na mnie i na Niall'a.
- Dzień Dobry. - Blondyn przywitał się kultularnie.
- Dzień Dobry. Ty jesteś N...
- Niall proszę Pani. - uśmiechnął się do mojej rodzicielki.
- Oh, tak. Przepraszam. Jestem Hannah. - moja mama podała mu dłoń, którą uścisnął. - Ja idę robić kolacje, a wy gadajcie sobie dalej. Może zostaniesz na kolacji? - moja mama była wręcz wniebowzięta.
- Umm, nie chcę robić kłopotu. - bawiła mnie jego nieśmiałośc.
- Jakiego kłopotu! Zostajesz i to już! - moja mama w końcu pomaszerowała do kuchni.
Zaśmialiśmy się obydwaj.
- Masz bardzo fajną mamę.
- Dzięki. Cieszy się, że przyprowadziłam jakiegoś chłopaka.
- Dlaczego?
- Rzadko spotykam się z chłopakami.
- Przecież jesteś śliczna. - zarumieniłam się na jego słowa.
*
- Ale się obżarłam. - pomasowałam mój brzuch wypełniony rozmaitym jedzeniem.
- Rosalie, zachowuj się. - pouczyła mnie mama.
- Ojej, ale się najadłam, chyba za chwilę pękną mi spodnie, moja dieta właśnie legła w gruzach.
Zaśmialiśmy się wszyscy.
- Ty i dieta? Chyba z kości na ości! - zaśmiał się blondyn.
- Popatrz na te boczki! - wstałam i złapałam się za brzuch.
- Rosalie! - mama znowu mnie pouczyła. Po kuchni rozległ się śmiech Niall'a.
- Oh, przepraszam, ale będę musiał się już zbierać. Dziękuję za kolacje, świetnie pani gotuje pani...
- Hannah, - wtrąciła się moja mama.
-Tak pani Hannah. Jeszcze raz dziękuję i żegnam. - ucałował jej rękę, a ona się zarumieniła.
Odprowadziłam chłopaka do drzwi.
- Wow, nie wiedziałam, że jesteś takim dżentelmenem. - zaśmiałam się cicho.
- Nie znasz mnie panno Rosalie. - odpowiedział tonem szlachcica.
- Och, ajakże paniczu Niall'u. - zaśmialiśmy się obydwaj.
Chłopak przytulił mnie.
- Nie martw się Harry'm. Wszystko będzie dobrze. - szepnął mi do ucha.
- Wiem. - uśmiechnęłam się nieśmiało.
- To pa.
- Pa.
Patrzyłam na niego póki nie zniknął w mroku ulicy.
Zostało mi teraz tylko gadanie mamy na temat Niall'a i tego jak mi się z nim układa. Egh.
_____________________________________________________
HEJKA!!! Tak baaaaardzo cieszę się z liczby komentarzy pod ostatnim rozdziałem! Jesteście wspaniali! Nie wiecie nawet jak się jarałam ( mogą to potwierdzić moje przyjaciółki i brat ) ;) Zmieniłam ustawienia, dzięki czemu możecie dodawać Anonimowe komentarze. < jeeej! > Mam nadzieję, że to nie było tylko tak jednorazowo!!! Pamiętajcie, jeśli chcecie być informowani o rozdziale, piszcie swoje Twittery w komentarzach, a w razie jakichkolwiek pytań pytajcie na moim TT: @CatHarry69
Przepraszam, że rozdział dodany tak późno, ale nie zależało to odemnie. W ramach rekompensaty dodam kilka rozdziałów w weekend!!! Mam nadzieję, że się nie obraziliście!
Rozdział nudny i krótki, ale jest :)

super <3
OdpowiedzUsuńczekam na next /@znaleziona69
poprzednie bardziej mi się podobały ale ten też jest niezły :) czekam w takim razie na weekend :) @AlexAndra00069
OdpowiedzUsuńKurde zajebiste ;D -@maybe_boobs xx
OdpowiedzUsuń